Nacjonalizm
Stalin poszedł w zupełnie innym kierunku. Całkowicie porzucił internacjonalizm, ba!, zaczął go traktować jako poważne przewinienie - to właśnie zarzut utopijnych pomysłów wzniecenia ogólnoświatowej rewolucji proletariackiej zarzucał między innymi Trockiemu i jego zwolennikom. Stalin zaczął wskrzeszać wielkoruski nacjonalizm, co było przedsięwzięciem niezwykle groźnym w państwie tak wielonarodowym, jak ZSRR. Stalin jednak nie kazał czuć się wszystkim ludziom Rosjanami - promował niejako dwa patriotyzmy. Jeden rosyjski, a drugi - radziecki. Co prawda narodom wchodzącym w skład ZSRR zaczęto narzucać część kultury rosyjskiej - na przykład zmienianiu zachodni alfabet na cyrylicę - jednak wpajano im przede wszystkim, że są obywatelami ZSRR. I tak było to jednak dość ryzykowne. Jak się jednak okazało - całkiem skuteczne. Terror stalinowski sprawił, że niewiele było nacjonalistycznych odruchów wśród narodów wchodzących w skład Związku Sowieckiego, przynajmniej do 1939. Potem ZSRR, włączając w swe szeregi nowe państwa z długimi tradycjami niepodległościowymi, musiało nieco zmienić politykę i nie narzucać już tak bardzo swojej kultury, przynajmniej państwom takim jak Polska, Czechy czy Węgry.